Przed nami jedno z najciekawszych starć końcówki sezonu Premier League. Aston Villa podejmuje Liverpool w meczu, który może zdefiniować walkę o podium. Gospodarze chcą zmazać plamę po ostatniej porażce, podczas gdy The Reds muszą radzić sobie bez swojego lidera, Mohameda Salaha. Emocje na Villa Park są gwarantowane, a stawka dla obu ekip jest gigantyczna.
Analiza formy: Aston Villa vs Liverpool FC
Aston Villa pod wodzą Unaia Emery'ego prezentuje się solidnie, choć ostatnio ich sześcio-meczowa seria bez porażki została przerwana. Drużyna ma jednak ogromną motywację, by utrzymać się w walce o czołową trójkę. Liverpool z kolei wygrał trzy ostatnie mecze ligowe i pod wodzą Arne Slota celuje w przeskoczenie rywali w tabeli. Kluczowym pytaniem pozostaje skuteczność gości bez kontuzjowanego Salaha. Oczy kibiców będą zwrócone na najdroższe zakupy w historii klubu – Isaka i Wirtza.
Sytuacja kadrowa:
- Aston Villa: Amadou Onana (uraz łydki), Boubacar Kamara (kontuzja).
- Liverpool FC: Mohamed Salah (uraz mięśniowy), Hugo Ekitike, Mamardashvili, Bradley (kontuzje), Alisson Becker (niepewny występ).
Kursy bukmacherskie
Mimo braku Salaha, bukmacherzy stawiają w roli faworyta ekipę gości, choć kurs na zwycięstwo Aston Villi sugeruje, że gospodarze mają realne szanse na sprawienie niespodzianki na własnym terenie.
| Zakład | Kurs |
|---|---|
| Wygrana Aston Villa | 3.25 |
| Remis | 3.95 |
| Wygrana Liverpool FC | 2.07 |
Nasz Typ Eksperta
Biorąc pod uwagę osłabienia w obu zespołach oraz fakt, że Liverpool musi szukać nowych liderów ofensywy w osobach Isaka i Wirtza, spodziewamy się otwartego spotkania. Villa u siebie jest niezwykle groźna, a Ollie Watkins znajduje się w dobrej formie strzeleckiej (3 gole w 4 meczach). Liverpool bez Salaha traci na pewności w ataku, ale ich potencjał kadrowy wciąż jest ogromny. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się być wymiana ciosów.
Typ: BTTS (Obie drużyny strzelą gola)
Uzasadnienie: Aston Villa na własnym stadionie rzadko kończy mecze bez zdobyczy bramkowej, a Liverpool, mimo braku Egipcjanina, dysponuje Isakiem, który właśnie przełamał się na Anfield. Obie defensywy będą miały sporo pracy, co sprzyja bramkowym wynikom.