W nadchodzącej kolejce Premier League oczy całej Anglii zwrócone będą na Anfield, gdzie Liverpool FC podejmie pogrążoną w głębokim kryzysie ekipę Chelsea FC. Gospodarze, zajmujący obecnie 4. miejsce w tabeli, walczą o utrzymanie pozycji gwarantującej start w Lidze Mistrzów. Z kolei "The Blues" przeżywają koszmarny okres – seria sześciu porażek z rzędu w lidze to wynik, który na Stamford Bridge nie był widziany od dekad. Czy Liverpool wykorzysta atut własnego boiska, czy może Chelsea przełamie fatalną passę?
Analiza formy: Liverpool FC vs Chelsea FC
Liverpool w tym sezonie gra w kratkę, o czym świadczy aż 11 ligowych porażek – najwięcej od ponad dekady. Mimo to, ich ofensywa prowadzona przez Dominika Szoboszlaia (13 goli, 10 asyst) wciąż budzi respekt. Chelsea natomiast zmaga się nie tylko z brakiem wyników, ale i potężnymi brakami kadrowymi.
- Liverpool FC: Drużyna walczy o TOP 4, ale traci sporo bramek – w 16 meczach tego sezonu inkasowali minimum dwa gole.
- Chelsea FC: Londyńczycy przegrali 6 ostatnich meczów ligowych. Ich defensywa to "ser szwajcarski" – tracili gole w ostatnich 13 spotkaniach z rzędu.
- Nieobecności w Chelsea: Robert Sanchez oraz pięciu innych kluczowych graczy (łącznie 6-osobowy kryzys kontuzji potwierdzony przez źródła).
Kursy bukmacherskie
Bukmacherzy stawiają na gospodarzy, choć kursy sugerują, że nie będzie to jednostronne widowisko. Chelsea, mimo fatalnej formy, potrafiła wygrać dwa ostatnie bezpośrednie starcia ligowe z The Reds.
| Zakład | Kurs |
|---|---|
| Wygrana Liverpool FC | 2.10 |
| Remis | 3.40 |
| Wygrana Chelsea FC | 3.20 |
Nasz Typ Eksperta
Biorąc pod uwagę fatalną serię Chelsea (6 porażek z rzędu) oraz ich ogromne problemy kadrowe (brak podstawowego bramkarza Sancheza), najciekawszym rozwiązaniem wydaje się pójście w stronę goli. Obie ekipy mają dziurawe obrony – Chelsea nie zachowała czystego konta od 13 meczów, a Liverpool często traci bramki u siebie. Jednak to forma gospodarzy i postawa Szoboszlaia dają im przewagę.
Rekomendacja: Liverpool wygra lub powyżej 2.5 gola w meczu. Chelsea jest w rozsypce, a Liverpool na Anfield rzadko wybacza takie błędy, zwłaszcza przy tak osłabionej defensywie gości.