Na Anfield dojdzie do starcia dwóch gigantów, którzy znajdują się w skrajnie różnych nastrojach. Liverpool FC podejmuje Chelsea FC, a faworyt tego spotkania jest tylko jeden. Londyńczycy przyjeżdżają do Miasta Beatlesów po serii upokorzeń, która doprowadziła ich do historycznego dołka. Czy The Reds wykorzystają chaos w szeregach rywala, czy może ekipa ze Stamford Bridge w końcu zaliczy przełamanie w najmniej spodziewanym momencie?
Analiza formy: Liverpool FC vs Chelsea FC
Sytuacja w Chelsea jest dramatyczna. Po porażce 1:3 z Nottingham Forest, zespół zanotował szóstą ligową przegraną z rzędu – to najgorsza seria klubu od 1993 roku. Matematyczne szanse na Ligę Mistrzów zostały zaprzepaszczone, a atmosfera w szatni jest gęsta. Joao Pedro publicznie nawołuje kolegów do wzięcia odpowiedzialności, a błędy indywidualne, takie jak sprokurowany karny przez Malo Gusto czy zmarnowana jedenastka Cole'a Palmera, tylko pogłębiają kryzys. Liverpool z kolei czuje krew i na własnym boisku rzadko wybacza tak rozbitej defensywie.
- Chelsea FC: Robert Sanchez (protokół wstrząśnienia mózgu – niepewny występ).
- Chelsea FC: Fatalna seria 6 porażek z rzędu w Premier League.
- Chelsea FC: Brak stabilizacji w defensywie i niska skuteczność pod bramką rywala.
Kursy bukmacherskie
Analitycy nie mają wątpliwości – Liverpool jest zdecydowanym faworytem. Kurs na wygraną Chelsea odzwierciedla ich fatalną dyspozycję w ostatnich tygodniach.
| Zakład | Kurs |
|---|---|
| Wygrana Liverpool FC | 1.90 |
| Remis | 3.95 |
| Wygrana Chelsea FC | 3.70 |
Nasz Typ Eksperta
Biorąc pod uwagę, że Chelsea straciła matematyczne szanse na Top 4 i znajduje się w głębokim kryzysie mentalnym, trudno szukać argumentów za gośćmi. The Blues tracą bramki bardzo wcześnie, co przy ofensywnym nastawieniu Liverpoolu na Anfield może skończyć się szybkim rozstrzygnięciem meczu. Chelsea musi szukać punktów, by ratować honor, ale ich defensywa jest obecnie zbyt dziurawa na starcie z czołówką. Nasz typ: Wygrana Liverpoolu (1). Liverpool powinien wykorzystać fakt, że goście są "na deskach" po serii sześciu porażek.